Mapa gości

Linki sponsorowane




Zapylanie tykwy pędzelkiem


Chcąc zwiększyć prawdopodobieństwo zapylenia kwiatów lub też zapobiec nieporządanemu krzyżowaniu się odmian tykw możemy zdecydować się na ich własnoręczne zapylanie. Sprawa jest bardzo prosta, a przedmioty, których będziemy potrzebowali ograniczają się do pędzelka z miekkim włosiem bądź patyczka do uszu. Więc do rzeczy:

Szukamy męskiego kwiatu tykwy ( tu dowiesz się jak rozróżnić kwiaty tykwy ) Kiedy nie ma akurat świeżo rozkwitniętego kwiatu, w ostateczności można użyć takiego, który już delikatnie przekwitnął. Rozchylamy jego płatki aby odsłonić pręcik.

Przy pomocy (w tym wypadku) pędzelka pobieramy jak najwięcej pyłku. Nie trzeba być zbytnio delitatnym, ani bać się, że uszkodzi się kwiat, bowiem po tym zabiegu nie będzie on nam już do niczego innego potrzebny.

Pyłek ma jasnożólty kolor i przy zapylaniu pędzelkiem najlepiej aby był suchy, dzięki czemu łatwiej przejdzie na słupek żeńskiego kwiatu.

Przenosimy pyłek na kwiat żeński zachowując tym razem szczególną ostrożność, żeby go nie uszkodzić. Wystarczy go delikatnie musnąc pędzelkiem, upewniając się, że pyłek znajduje się na słupku.

Po kilku (kilkunastu) minutach po przeniesieniu pyłku na słupek zmienia on barwę na ciemniejszą. Często jest to oznaka udanego zapylania jednak nie należy traktować tego do końca jako wyznacznik sukcesu, bowiem może on wynikać z podrażnienia słupka pędzelkiem.


No i gotowe :)